Dołącz do nas

  1. Kto może przystąpić do sieci?
  2. Korzyści
  3. Folder sieci
  4. Karta zgłoszeniowa
  5. Zdaniem franczyzobiorcy


Zdaniem franczyzobiorcy

Moje życie zawodowe z handlem splątało się już wiele lat temu. Pamiętam czasy, kiedy prowadzenie działalności opierało się głównie na realizowaniu przydziałów z hurtowni przypisanych odgórnie. Towar wszędzie był jednakowy, a zdobywanie klienta ceną nie było znane. Aż przyszło nowe. Ulice pojaśniały od neonów nowych sklepów, a półki sklepowe wypełniły się kolorowymi towarami. Klienci poczuli, że są podmiotem, a sprzedawcy prześcigali się w pomysłach zmierzających do ich zdobywania.
Będąc szefową sklepu znanego w Miłomłynie miałam trochę łatwiejsze zadanie. W tak malej miejscowości liczy się przywiązanie klientów do poszczególnych sklepów. Ponieważ funkcjonowaliśmy na lokalnym rynku od wielu lat - mieliśmy zaufanie kupujących, którzy z dystansem podchodzili do nowych placówek. Przez pewien czas mieliśmy przewagę nad nowymi prywatnymi podmiotami. Aż przyszło jeszcze nowsze. Polska otworzyła granice dla przedsiębiorców z Europy. Ekspansja sklepów wielkopowierzchniowych zburzyła dotychczasowy ład w świecie handlu. Silne zachodnie sieci zalały rynek atrakcyjnymi towarami, stosując jednocześnie bardzo niskie ceny. Rozpoczął się prawdziwy kapitalizm.

Nasze doświadczenie okazało się "nie na te czasy", a nasi dotąd lojalni klienci polubili zakupy w dużych - i co tu ukrywać - tańszych marketach. Tym bardziej że odległość do Ostródy jest żadna. Próbowałam własnych promocji, by klienci docenili mój sklep i wrócili. Niestety. Zaczęłam wsłuchiwać się w glosy ludzi. Ze zdziwieniem przyjęłam ich tęsknotę do swojskiego marketu za rogiem, ale o dobrej, znanej marce - takiej z Ostródy. Przecież Ostróda ma swoje Biedronki, Lidle ... wszystkie miasta mają, a tylko Miłomłyn ma zwykle sklepy. Zrozumiałam, że mieszkańcy chcą robić zakupy w markowym sklepie. Oni wcale nie będą wyjeżdżać na zakupy, jeżeli zakupowy raj będzie na miejscu. Chcą sklepu z profesjonalnymi gazetkami, z ładnym wystrojem, z szeroką ofertą w dobrej cenie.

Pomyślałam, że przecież nie oddam lokalu w obce ręce, nie dopuszczę do utraty tożsamości, ale franczyza? Zaczęły się poszukiwania, podpatrywania innych, czytanie literatury fachowej.

Przekonałam się do współpracy z Emperią Holding S.A. w Lublinie. Najpierw pojawił się koordynator, z którym wstępnie omówiłam zasady ewentualnej przyszłej współpracy. Nasze warunki techniczne i lokalowe wskazywały na dołączenie do sieci Groszek. Po kilku dniach otrzymałam trzy wstępne projekty wizualizacyjne do wyboru. Jeden szczególnie przypadł do gustu mnie i załodze. Tym bardziej że kolorystyka nie wprowadzała rewolucyjnych zmian. Dzięki temu sklep nie utracił tożsamości, a zyskał nowy, ładniejszy wygląd. Za to współpraca z dostawcami nabrała innych, żywszych barw. Z dnia na dzień staliśmy się bardziej atrakcyjni cenowo, otrzymaliśmy wyższe rabaty zakupowe. Ciekawym i korzystnym rozwiązaniem okazały się upusty retrospektywne, naliczane kwartalnie.Praca jest łatwiejsza. Trudne i stresujące negocjacje warunków handlowych przejęli specjaliści z Groszka.

Klienci nareszcie mają swój prawdziwy market. Dodatkowym atutem są liczne promocje, no i co najważniejsze, prawdziwe profesjonalne gazetki. Mieszkańcy czują się wyjątkowo, kiedy w tak malej miejscowości gazetka dociera bezpośrednio do domostw. A co ma z lego firma? Na pewno satysfakcję, że udało się spełnić oczekiwania własnych, miejscowych klientów, którzy docenili zmiany i wrócili do nas. Chociaż sklep pod nowym szyldem funkcjonuje dopiero od l kwietnia 2008 roku, to roczna dynamika sprzedaży wyniosła ponad 115 proc. Obsłużyliśmy o ponad 8 tys. więcej klientów niż w całym roku 2007, a wartość koszyka zakupowego wzrosła o 7,61 proc. Teraz wiem na pewno, że było warto.

Takim sposobem zwykły sklep Gminnej Spółdzielni „Samopomoc Chłopska” w Miłomłynie do łączył do nowoczesnych placówek handlowych. Natomiast ja i moja załoga szybkim susem przeskoczyliśmy w najnowocześniejsze metody zarządzania handlem. Franczyza dała nam siłę.



Zofia Szymańska
Prezes GS "Samopomoc Chłopska" w Miłomłynie
w Groszku od lutego 2008 roku

Copyright © 2009 Detal Koncept Sp. z o.o.